EU opinion & policy debates - across languages | BlogActiv.eu

Zrozumieć Europę

Polskiej dyplomacji często zarzuca się porażkę na wschodnim odcinku polityki zagranicznej. Wiadomo: na Białoruś wciąż nie przybyła demokracja, a Tymoszenko nadal przebywa za kratkami. Sztandarowy projekt – Partnerstwo Wschodnie – stoi z kolei pod znakiem zapytania. W dodatku Donald Tusk i Radosław Sikorski mieliby rzekomo nie rozumieć sytuacji za naszą wschodnią granicą, w wyniku czego nie doszło jeszcze do podpisania unijnej Umowy Stowarzyszeniowej z Ukrainą, a luksusowe hotele w Mińsku budują przedsiębiorstwa z Litwy. Zarzuty pod adresem polskiego rządu wydają się jednak co najmniej chybione, jak się bowiem okazuje, Donald Tusk rozumie sytuację na Ukrainie lepiej niż ktokolwiek inny. Rozumie i nie zawahał się nawet o tym powiedzieć. Ukraina coraz lepiej rozumie europejskie standardy – przyznał polski premier, dodając, że i sam Janukowycz “lepiej i głębiej rozumie potrzebę humanitarnego traktowania Julii Tymoszenko”. Ale nie tylko. Zdaniem Tuska, Polska i Ukraina w ogóle rozumieją się nawzajem coraz lepiej, o czym świadczyć ma chociażby uwolnienie Jurija Łucenki.

Ze słowami polskiego premiera polemizować niezwykle trudno. Ukraina, chcąc nie chcąc, rzeczywiście coraz lepiej rozumie europejskie standardy. Wiktor Janukowycz wyrósł wszak na jednego z najzdolniejszych uczniów, jakich wychowała sobie Bruksela. Doskonale rozumie, że odbywająca wyrok Julia Tymoszenko nie stanowi już żadnej przeszkody na drodze do Umowy Stowarzyszeniowej (jeżeli w ogóle kiedykolwiek tak było), a przebywający na wolności Łucenko to oczywisty “dowód łaski Pana”. Ukraińska dyplomacja zrozumiała równocześnie, że brak jednomyślności w gronie państw członkowskich UE to zarówno przeszkoda w integracji z Europą Zachodnią, jak i karta, którą można wielokrotnie rozgrywać dla doraźnych korzyści. Mimo, iż w Kijowie niekoniecznie rozumie się znaczenie umowy o strefie wolnego handlu, działania, dzięki którym można ją jeszcze będzie uratować, wydają się jak najbardziej zrozumiałe. Janukowyczowi zarzucić można wiele, ale do jakiego stopnia może się posunąć w relacjach z Brukselą rozumie on doskonale.

Jak pokazują ostatnie badania Europejskiego Instrumentu Sąsiedztwa i Partnerstwa, problem ze zrozumieniem Unii Europejskiej mogą mieć natomiast obywatele krajów Partnerstwa Wschodniego. W przeciwieństwie do państw starej ’15′ uważają oni bowiem Unię za istotnego partnera, który powinien odgrywać w ich krajach zdecydowanie aktywniejszą rolę. Ponad połowa Ukraińców ufa Unii Europejskiej bardziej aniżeli NATO czy też ONZ, a ponad połowa Białorusinów większym zaufaniem darzy Brukselę niż krajowy rząd i parlament. W pozytywnym świetle postrzega Unię również ponad połowa Mołdawian. Fakt, że z kolei obywatele krajów Europy Zachodniej coraz częściej oceniają działania Brukseli negatywnie, świadczyć może jedynie, iż rozumieją oni specyfikę UE o wiele lepiej. 50 lat członkostwa we “wspólnej Europie” to w końcu prawdziwy szmat czasu. Najwyraźniej jednak wciąż zbyt mało, aby odnaleźć nić wzajemnego porozumienia.

 

Tekst ukazał się również na portalu Polukr.net

Author :
Print
EurActiv Network